niedziela, 4 sierpnia 2013

Moje dolce Vita - moja dieta

Moje dolce Vita - moja dieta

Jedzenie powinno być przyjemnością i dawać radość kiedy zasiadamy do pysznego posiłku. Dieta powinna polegać na dobrym jedzeniu, które zachęca do zabawy smakiem, wabi barwami produktów i niekonwencjonalnymi połączeniami smaków oraz na pewno się ze mną zgodzicie nęcić zapachem.

Uwielbiam świeże owoce i warzywa, ale także słodycze. W tej części bloga, chciałabym zaproponować wami moje przepisami.

Dziś przedstawiam Wam krem z kukurydzy.
Przepis:
- 1 puszka kukurydzy,
- 4 małe ziemniaki,
- pieprz, sól, czarnuszka.


Kukurydze na sitku opłukuje zimną wodą, wrzucam do garnka z wrzącą woda, dodaje pokrojone w kostkę ziemniaki. Sole i pieprze do smaku. Kiedy mam ochotę na bardziej rozgrzewającą wersje dodaje trochę imbiru. Gdy warzywa są już miękkie wszystko przelewam do blendera i kiksuje, następnie gotowy krem wlewam do miseczek   i posypuje czarnuszką. Ma podobne właściwości jak pieprz i nadaje pikanterii zupie.

Bardzo lubię smak tego kremu jest słodko – pikantny, pycha!!!!!!!!!


SMACZNEGO!!!!

sobota, 3 sierpnia 2013

Mój ulubiony peeling..

Witajcie!


Chciałabym Wam przedstawić mój ulubiony peeling, który dla wielu z Was z pewnością nie będzie nowością, a mianowicie peeling solny. Używam go od wielu lat i mimo, że czasem skusze się na sklepowe kosmetyk, to i tak zawsze wracam do mojego ulubieńca.

 Do jego  wykonania używam średnio zmielonej soli i śmietany. Osobiście wolę taką lejącą, ale może być również ta gęsta. Czasem zdarzają mi się jego modyfikacje, dodaje wtedy kakao, kawę, oliwę lub miód, jednak najczęściej używaną  przeze mnie wersją jest  tylko sól i śmietana.

 Mieszam ze sobą te dwa składniki i zabieram do łazienki, gdzie ogrzeją się podczas mojej kąpieli.  A ja w tym czasie biorę prysznic.

Po takim peelingu moja skóra jest gładka i miękka, a tłuszcz ze śmietany powoduje, że nie muszę jej już dodatkowo nawilżać. Stosuje ten peeling do całego ciała, nawet do buzi, ale wtedy najpierw smaruje ją oliwką, a następnie to robię nim bardzo delikatny masaż.


I oto właśnie mój przepis na gładkie ciało, który bardzo Wam polecam!



Ananasy z mojej kosmetyczki...



Zauważyłam, że od jakiegoś czasu zapanowała moda na kosmetyki Alverde i Balea, więc postanowiła i ja przetestować kilka z nich. Dziś chciałabym przedstawić Wam balsam do ciała firmy Balea z limitowanej edycji Hawaii Pineapple.



Opakowanie:  Plastikowa, zielono – biała, miękka tuba, którą stawiamy na zamknięciu. Opakowanie pozwala dobrze wydobyć balsam, jest poręczne i wygodne.

Konsystencja: Balsam jest biały i niezbyt gęsty, lecz nie lejący. Mam wrażenie, że przy rozsmarowaniu zamienia się w żel, który świetnie się wchłania.



Wydajność jest bardzo dobra, ponieważ nie potrzeba dużo kosmetyku, żeby posmarować nim całe ciało.  Nie zostawia po sobie tłustego filmu, co pozwala na szybkie założenie ubrania po nabalsamowaniu. 


[EA:)]